Rosyjski Robin Hood

  • Jekaterynburg początek lat 2000. Miasto, w którym działkę heroiny można kupić taniej niż wódkę. Jewgienij Rojzman % mężczyzna z szemraną przeszłością i jeszcze bardziej szemranymi kontaktami % zaczyna działać w fundacji Miasto bez Narkotyków.
Czytaj wiecej
Kod produktu: 978-83-268-2306-0
Format: 135 x 210 mm
Język wydania: polski
Data wydania: 06.10.2015
Data premiery: 15.10.2015
ISBN: 978-83-268-2306-0
34,99 zł
/ szt.
  • Kupujesz od samego wydawcy
  • Dostawa już od 6,99 zł
  • Darmowa wysyłka od 140 zł
  • Bezpieczne transkacje
Łatwy zwrot towaru
Kupuj i sprawdź spokojnie w domu. W ciągu 14 dni możesz odstąpić od umowy bez podania przyczyny.
Pokaż szczegóły
14 dni na odstąpienie od umowy
Najważniejsza jest Twoja satysfakcja z zakupów. Zamówione u nas produkty możesz zwrócić w ciągu 14 dni bez podania przyczyny.
Bez stresu i obaw
Dbamy o Twoją wygodę, dlatego w naszym sklepie dokonasz zwrotu na korzystnych warunkach.
Prosty kreator zwrotów
Wszystkie zwroty w naszym sklepie obsługiwane są przez prosty kreator zwrotów, który daje możliwość odesłania do nas paczki zwrotnej.
  • Jekaterynburg początek lat 2000. Miasto, w którym działkę heroiny można kupić taniej niż wódkę. Jewgienij Rojzman % mężczyzna z szemraną przeszłością i jeszcze bardziej szemranymi kontaktami % zaczyna działać w fundacji Miasto bez Narkotyków.
Czytaj więcej
Ta historia powinna się wydarzyć na Dzikim Zachodzie, ale wydarzyła się na Uralu.Jeszcze 10 lat temu Jekaterynburg był miastem bezprawia. Aż do dnia, gdy do walki ze złem stanął samozwańczy szeryf. Wraz z kowbojami w czarnych skórzanych kurtkach zaczął zaprowadzać w mieście porządek. Mniejsza o to, jakimi metodami. Grunt, że dzięki niemu Jekaterynburg z dnia na dzień zmieniał się na lepsze. A może tak się tylko szeryfowi wydawało? Jewgienij Rojzman to biznesmen, działacz społeczny, poeta, kolekcjoner starych ikon i rajdowiec, a ostatnio również mer Jekaterynburga. Dla jednych geniusz, dla innych wariat. Jedni mają go za bandytę, inni za świętego. Czyż może być ciekawszy bohater powieści reporterskiej? W dodatku w mistrzowskim wykonaniu Walerija Paniuszkina, autora bestsellerowej „Rublowki”?

„Rosyjski Robin Hood” to nie tylko książka o ekscentrycznym Rojzmanie, szeryfie z Jekaterynburga. To przede wszystkim książka o Rosji, po której podobnie jak po samym Rojzmanie można się spodziewać wszystkiego.

Walerij Paniuszkin (ur. 1969 w Leningradzie) – jeden z najbardziej znanych i wpływowych rosyjskich dziennikarzy, zaangażowany publicysta, pisarz, scenarzysta. Z wykształcenia teatrolog. Za swoje felietony dla portalu Gazeta.ru w 2004 roku otrzymał najważniejszą nagrodę dziennikarską w Rosji Złote Pióro. Pisał m.in. dla gazety „Kommiersant” i magazynów „GQ”, „Esquire” i „Snob”. Współpracuje z Rosyjską Fundacją Pomocy i pisze scenariusze charytatywnych koncertów „Podaruj Życie”. Napisał dziesięć książek. W Polsce znany dotychczas jako autor czterech z nich: „Michaił Chodorkowski. Więzień ciszy”, „Gazprom: rosyjska broń”, „Dwanaścioro niepokornych. Portrety nowych rosyjskich dysydentów” oraz bestsellerowej „Rublowki”. Jego reportaże tłumaczono na kilkanaście języków.

W cygańskiej osadzie są wąskie uliczki. Przy nich płoty, ogródki, rozwalające się domy. Cygańskie murowane wille z wieżyczkami i kutymi kratami sterczą oddzielnie jak zęby chorego na szkorbut. Przed wyznaczonym czasem zaczęły się zjeżdżać samochody. Czarne z przyciemnianymi szybami. Parkowały na ukos, wysiadali z nich mężczyźni w czarnych skórzanych kurtkach. Wychodzili i stali, bujając się na piętach. Między mężczyznami w czerni chaotycznie biegali dziennikarze z kamerami na ramionach.Ale nie wiedzieli, o co pytać. Mówili tylkoKabanow i Rojzman, jednak i ci wyglądali na zakłopotanych. Powiedzieli tylko jedną sensowną rzecz: że w mieście zaczyna działać pager alarmowy akcji „Bez narkotyków”. Na ten pager każdy obywatel może wysłać wiadomość, jeśli wie, gdzie znajduje się bajzel albo melina. I... Chyba nie trzeba mówić, co mogą zrobić ci mężczyźni w czerni, jeśli się im powie, gdzie znajduje się bajzel albo melina. Postali tak godzinkę i się rozjechali. Ale nie do domów. Na polowanie. Po demonstracji w cygańskiej osadzie jeszcze przez kilka dni, tygodni, a może przez cały miesiąc trzysta samochodów jeździło po mieście i polowało na dilerów.
Fragment książki
Parametry techniczne:
Autor:
Walerij Paniuszkin
Format:
135 x 210 mm
Język wydania:
polski
Data wydania:
06.10.2015
Data premiery:
15.10.2015
ISBN:
978-83-268-2306-0
Napisz swoją opinię
Twoja ocena:
5/5
Dodaj własne zdjęcie produktu:
Zapytaj o produkt

Jeżeli powyższy opis jest dla Ciebie niewystarczający, prześlij nam swoje pytanie odnośnie tego produktu. Postaramy się odpowiedzieć tak szybko jak tylko będzie to możliwe.

Dane są przetwarzane zgodnie z polityką prywatności. Przesyłając je, akceptujesz jej postanowienia.

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane
Serwis kulturalnysklep.pl wykorzystuje pliki cookies w celach: utrzymania sesji Użytkownika (po zalogowaniu się), zapamiętania ustawień prezentacji produktów i przeglądania produktów, zapamiętania zawartości koszyka, zapisania informacji o nowych odwiedzinach, częstotliwości przeglądania i nabywania produktów. Administratorem danych jest Agora S.A. z siedzibą w (00-732) Warszawie, przy ul. Czerskiej 8/10, kulturalnysklep@agora.pl. Podstawą prawną przetwarzania danych osobowych z wykorzystaniem cookies jest uzasadniony interes administratora (art. 6 ust.1 lit. (f) RODO) polegający na bieżącym nadzorze nad sposobem korzystania przez użytkowników z serwisu internetowego administratora, zainteresowaniem użytkowników określonymi produktami oraz na wyselekcjonowaniu treści oferowanych do zapoznanie się na stronach w kulturalnysklep.pl. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić ustawienia dotyczące plików cookie. Dodatkowe informacje o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach znajdziesz w naszej Polityce prywatności Przez dalsze korzystanie, bez zmian ustawień w zakresie prywatności, z serwisu kulturalnysklep.pl, wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w Twojej przeglądarce przez administratora i jego zaufanych partnerów.
Zgadzam się
pixel