- Kupujesz od samego wydawcy
- Dostawa już od 9,99 zł
- Darmowa wysyłka od 199 zł
- Bezpieczne transakcje
- PayPo - kupujesz teraz, płacisz za 30 dni
- Jaroslav Hašek (1883-1923) - przeszedł do historii literatury jako autor Przygód dobrego wojaka Szwejka w czasie wojny światowej. Ale był przecież także satyrykiem, występował w...
Jaroslav Hašek (1883-1923) - przeszedł do historii literatury jako autor Przygód dobrego wojaka Szwejka w czasie wojny światowej. Ale był przecież także satyrykiem, występował w kabaretach, w czasie I wojny światowej został wcielony do wojska, później służył w Armii Czerwonej, założył Partię Umiarkowanego Postępu w Granicach Prawa, współpracował z pismem o tematyce zoologicznej, wymyślając nieistniejące zwierzęta. Lubił wino (raczej piwo był w końcu Czechem), kobiety i śpiew. Opublikował kilkanaście tomów satyr i opowiadań. Część z nich publikujemy w niniejszym tomie.
Właśnie w Tasiemcu księżnej Pani Szwejk pojawia się po raz pierwszy. I jak to Szwejk zacznie rezolutnie: będzie działał w lotnictwie i gdzie poleci? A jakże: do wszystkich diabłów. A spotka się tam z innym aniołem - księżną Mechlińską, która wdrapie się do nieba po swoim tasiemcu. No i jak zwykle u Jaroslava Haška wszystkie te opowiastki skrzą się humorem i plebejską rubasznością od pierwszego do ostatniego zdania.
Na rozkaz porucznika dobry wojak Szwejk zapuścił motor, śmigło zaczęło się obracać, a Szwejk, siedząc obok ciekawego majora rumuńskiego, z wielkim zainteresowaniem regulował linkę steru poziomego; robił to z takim zapałem, że strącił majorowi czapkę z głowy. Porucznik Herzig wściekł się. — Szwejku, ośle jeden! Lećże do wszystkich diabłów. — Zum, Befehl, Herr Leutnant — rzekł Szwejk, chwycił za ster wysokościowy i drążek silnika Morrisona; z ogłuszającymi wybuchami wspaniałego motoru aeroplan poderwał się z ziemi. Dwadzieścia, potem sto, trzysta, czterysta pięćdziesiąt metrów wysokości w kierunku na południowy zachód, ku białym Alpom, szybkość 150 km na godzinę. Nieszczęsny major rumuński ocknął się nad jakimś lodowcem, nad którym przelatywali — na takiej wysokości, że dokładnie mógł obserwować pod sobą cuda przyrody: śnieżne płaszczyzny i groźne, straszliwie zionące na niego przepaście. — Co to się dzieje? — przemówił, jąkając się ze strachu. — Melduję posłusznie, że lecimy według rozkazu — z szacunkiem odpowiedział dobry wojak Szwejk — pan porucznik rozkazał: „Lećże do wszystkich diabłów”, więc melduję posłusznie, lecimy.




*Drogi Kliencie, zapisując się na newsletter nowego administratora serwisu kulturalnysklep.pl - spółki Agora Książka i Muzyka sp. z o.o., wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji e-mail o promocjach, nowościach i przedsprzedażach w kulturalnysklep.pl, a także treści marketingowych i artykułów dotyczących innych usług tego podmiotu oraz spółek z 